Mity dotyczące przewożenia dzieci tyłem do kierunku jazdy: Ich nogi są narażone na złamanie

17.09.2020
    Poradnik
Dyskusja

Wśród różnych mitów otaczających foteliki samochodowe montowane tyłem do kierunku jazdy jeden jest szczególnie niepokojący, ponieważ nie dotyczy komfortu, ale bezpieczeństwa. To obawa, że podróżując tyłem i mając mniej miejsca na ułożenie nóg, mogą one ulec złamaniu w razie wypadku. Ile jest prawdy w tym powszechnym strachu?

Co może złamać nogi dziecka podczas uderzenia?

To pierwsza kwestia, którą powinniśmy wyjaśnić. W przypadku złamania, jak to się stało? No cóż, w najbardziej oczywisty sposób: uderzeniem nóg o twardą powierzchnię.

Podczas wypadku lub gwałtownego hamowania wszystkie elementy wewnątrz pojazdu są wyrzucane do przodu z bezwładnością, jaką samochód miał w momencie zderzenia, zarówno przedmioty, które przewozimy w samochodzie, jak i również nasze ciała.

Dlatego podczas zderzenia nogi będą zawsze poruszać się w tym samym kierunku co głowa: w kierunku przodu samochodu. Wiemy już, że tył głowy jest zabezpieczony i chroniony przez oparcie krzesła i nie ma żadnej przyczepności, ale co się dzieje z nogami?

Pod wpływem takiej samej bezwładności jak inne elementy pojazdu nogi są zginane w kierunku tułowia i ponownie rozciągane. Jeśli obejrzymy filmy z testów zderzeniowych, zobaczymy, że nogi na początku nie uderzają o jakąkolwiek powierzchnię podczas jazdy tyłem do kierunku jazdy. W czasie ruchu powrotnego nogi złamałyby się tylko wtedy, gdyby fotel uległ przesunięciu, co nie zdarza się w przypadku siedzeń skierowanych tyłem do kierunku jazdy, ponieważ mają one określone elementy zabezpieczające, które temu zapobiegają, takie jak noga podpierająca lub dolne paski mocujące (pasy mocujące fotel do konstrukcji pojazdu).

Ale czy nie jest to częste podczas jazdy tyłem do kierunku jazdy?

Złamanie kończyny dolnej jest znacznie bardziej prawdopodobne i częstsze podczas jazdy przodem do kierunku jazdy niż w przeciwnym kierunku, a przyczyna jest prosta: w tym przypadku nogi uderzają o przednie siedzenie, gdy są gwałtownie rzucane do przodu podczas zderzenia. Ponieważ najbardziej niepokoją nas uszkodzenia odcinka szyjnego, zwykle skupiamy się tylko na tym, co dzieje się na odcinku głowy i szyi, ale jeśli spojrzymy na test zderzeniowy w foteliku samochodowym skierowanym przodem do kierunku jazdy, możemy zobaczyć, jak nogi znacznie przekraczają linię uderzenia. Jaka jest linia wpływu? To punkt, który określa, gdzie znajduje się przednie siedzenie pojazdu. Oznacza to, że wszystko, co wykracza poza tę czerwoną linię, będzie miało bezpośredni wpływ na przednie siedzenie. Należy wiedzieć, że w badaniach homologacyjnych tylko głowa nie przekracza linii uderzenia. Jak widać, nogi to robią.

Czy zatem siła uciągu złamałaby nogi podczas jazdy tyłem do kierunku jazdy, tak jak złamałaby kark podczas jazdy przodem do kierunku jazdy?

Nie, nie zrobiłaby tego, ponieważ nie ma dalszej siły „ciągnięcia”. W fotelikach zwróconych przodem do kierunku jazdy ciężar głowy zamienia ją w pocisk, który jest wyrzucany do przodu z bezwładnością pojazdu, powodując silne nadwyrężenie szyi, jak pion, który ciągnie linę i napina ją, ryzykując zerwaniem. To ciągnięcie może powodować urazy odcinka szyjnego i kręgosłupa. Jednak w przypadku ustawienia tyłem do kierunku jazdy nogi „kurczą się” w kierunku reszty ciała. Nie są odciągane od końca (stopy) wywierając siłę na miednicę; wręcz przeciwnie, zginają się, a następnie ponownie rozciągają, ze znacznie mniejszą energią kinetyczną w ruchu do tyłu. Oprócz tego decydujące znaczenie mają różnice między jedną strukturą a drugą. Głowa dwuletniego dziecka waży około 2,5 kg, a okolica szyjna jest niedojrzała i słaba. W kończynach dolnych, im bardziej oddalony staw, tym mniejszy ciężar i rozmiar ma, przez co prawie nie generuje przyczepności na bliższych, mocniejszych, większych i cięższych stawach. Jednak nawet gdyby tak było, zderzenie z siłami bezwładności tak dużymi, że spowodowałoby obrażenia kończyny dolnej podczas jazdy tyłem do kierunku jazdy, skutkowałoby znacznie poważniejszymi obrażeniami szyi w pozycji przodem do kierunku jazdy, na ogół nieodwracalnymi, a nawet śmiertelnymi w niektórych przypadkach. Co powinniśmy traktować priorytetowo, jeśli chodzi o ochronę naszych dzieci, między możliwą złamaną nogą lub zerwaniem kręgów szyjnych?

Ale między nogami a siedzeniem jest mniej miejsca, czy to nie jest niebezpieczne?

Mała przestrzeń między nogami a tylnym siedzeniem samochodu byłaby znacząca lub niebezpieczna tylko wtedy, gdyby bezwładność gwałtownie popychała nogi w tym kierunku, uderzając nas podczas jazdy do tyłu z określoną prędkością.

Co się stanie, jeśli samochód zostanie zmiażdżony?

W przypadku, gdy zderzenie spowoduje zmiażdżenie pojazdu lub dostanie się innych obiektów do jego wnętrza, przestrzeń między nogami a tylnym siedzeniem może zostać ściśnięta (tak jak w przypadku przestrzeni między naszymi nogami a schowkiem pojazdu, gdy podróżujemy na miejscu pasażera) i spowodować obrażenia kończyn dolnych. Jednak ta sama sytuacja byłaby jeszcze poważniejsza w przypadku jazdy przodem do kierunku jazdy, ponieważ spowodowałoby to przesunięcie całego fotelika do przodu, co zminimalizowałoby odległości między ciałem a przednim siedzeniem i spowodowałoby poważniejsze obrażenia.

Source: Marta Erill, Physiotherapist in collaboration with Ana Irene Urbieta Quiroga Professor of physical sciences, Universidad Complutense de Madrid

25-05-2018